Wilczy czy rekini apetyt?
Emilia Miller ::: 3 lipca 2009, kategoria: Co wiemy o rekinach?, Rekiny w reklamieCzy obserwując na Discovery grupę rekinów mako w czasie szaleńczego żeru albo żarłacza białego niestrudzenie uganiającego się za foką, zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym jak głodne mogą być te drapieżniki i co by się stało gdybyście przypadkiem znaleźli się w zasięgu ich zębów…?
Nie oszukujmy się, skojarzenie mega-głodnego rekina z ogromnym apetytem jest dość powszechne i wywołuje spory ładunek emocjonalny. Reklamy, które niosą ze sobą emocje, oferują świat pewnych przeżyć, doznań, “mają szansę przedostać się do naszej świadomości - przykuwanie uwagi jest bowiem procesem opartym na emocjach. Ma to związek z naszym pochodzeniem i biologią. Człowiek pierwotny żył w środowisku, w którym nieustannie narażony był na niebezpieczeństwo. Emocje, które są procesami automatycznymi, pozwalały mu szybko reagować na potencjalne zagrożenie. (… ) Do dziś mocno reagujemy na rzeczy, których nie znamy, które są nowe lub które uległy znaczącej zmianie w naszym codziennym środowisku. Zwracamy również uwagę na to, co nas przeraża, bawi, odnosi się do naszej seksualności lub po prostu szokuje”.* Zobaczmy jak sprawnie marketingowcy wykorzystują te mechanizmy. “
Okiełznaj głoda!
Stworzone w 2007 roku przez australijską Agencję Reklamową Draft FBC hasło reklamowe dla produktu Kraft Easy Mac firmy Kraft Foods: “Zatamuj swój dziki-straszliwy głód”, było doskonałym dopełnieniem reklamy prasowej prezentowanej przez 3 drapieżniki: rekin, krokodyl i lew. Twórcom trzeba oddać rację, po spojrzeniu na świat od strony kubków smakowych drapieżników, mimo, że nie należę do targetu (14-letnim chłopcem nie jestem ;-)) , to od razu nabrałam ochoty na bliżej mi nieznane serowe co nieco.

Z kolei agencja fullservice z Polski - BBDO Warszawa (wcześniej NoS BBDO) także opierając się na dzikości głodu rekina, krokodyla i (tutaj drobna zamiana z lwa na) wilka, promowała na billboardach w 2008 roku, batonik Snickers Super jako sposób “na zwierzęcy głód”. Reklama spodobała się także za granicami naszego kraju i tam towarzyszył jej odpowiednik polskiego claimu - “for the beast of a hunger”.

Pomimo niekwestionowanie świetnej obróbki photoshopowej, reklama nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Pewnie ze względu na powtarzalność tematu i moje natychmiastowe skojarzenie z reklamą społeczną organizacji Shark Project, która w tamtym czasie dość mocno zakotwiczyła się w pamięci:



Szybko, tanio, Tesco
W polskiej telewizji niedawno pojawiła się reklama nowego produktu śniadaniowego firmy Nestle - Nesvity, za kreację którego odpowiedzialna jest Agencja Publicis (możecie kojarzyć inne reklamy Pulicis, takie jak kawa Ricore czy winiarowa smaczna zupa).
W spocie zaraz po rekiniastym symbolu głodu, pojawia się leniwiec. A że czas jest najcenniejszą walutą, w pracy zawodowej wypadałoby spożytkować go na efektywnej pracy. Wszelkim innym działaniom natomiast powinien przyświecać claim Tesco: “szybko, tanio”. No może dodałabym do tego jeszcze jeden przysłówek: “dobrze” (w tym kontekście owo dobrze oznacza sycąco i zdrowo). I taki w gruncie rzeczy ma być ten produkt:
Ok. Ale jak to z tym rekinim apetytem jest naprawdę?
Rekiny częściej głodują niż mają pełne żołądki. Badania nad apetytem rekinów w środowisku naturalnym oraz sztucznym, pokazały, że jedzą one przeciętnie co 4-7 dni.
Dorosły osobnik może oczywiście zjeść więcej niż młody, ale jest to związane tylko i wyłącznie z wielkością żołądka, a nie jego realnym zapotrzebowaniem na pokarm. Podobnie jak w przypadku człowieka, największa konsumpcja pokarmu przypada na wczesne etapy życia rekina, kiedy jego organizm się rozwija.
Zaobserwowano także, że rekiny są zdolne do oszczędzania energii, a co za tym idzie dłuższego głodowania, poprzez wybór tych terenów wodnych, które mają najbardziej dogodną dla ich ciała temperaturę oraz gdy płynąc z prądem wody pokonują duże dystanse.
Podanie szczegółowych danych na temat żołądków wielu gatunków rekinów, jest dość problematyczne ze względu na uzależnienie wyniku badania od wielu czynników, takich jak: płeć, waga, długość, wiek rekina czy pora roku, metabolizm ryby, temperatura wody itp. Jednak badaczom udało się oszacować, że ilość spożywanego pokarmu jest zdecydowanie niższa niż przypuszczano i średnio wynosi od 1-krotnej do 10-krotnej wartości wagi ciała rekina w ciągu roku.
Weźmy na przykład ważącego mniej niż 2kg, 50-centymetrowego rekina piaskowego (sandbar shark) - zjada on równoważność swojej 5-krotnej wagi w ciągu roku. W przypadku dorosłego osobnika, ilość zjadanego pokarmu, to jego 3-krotna waga.
Poniższa tabela porównuje dzienną i roczną konsumpcję pokarmu 3 różnych gatunków rekinów:
|
gatunek rekina |
długość ciała (cm) |
waga ciała (kg) |
konsumpcja (kg/dzień) |
konsumpcja (kg/rok) |
|
mako |
175 |
63 |
2.000 |
730.0 |
|
żarłacz błękitny |
187 |
48.6 |
0.276 |
100.7 |
|
tawrosz |
137 |
50 |
0.680 |
248.2 |
Szczęśliwie dla rekinów pozostaniemy więc jednak przy stwierdzeniu “głodny jak wilk” ;-)
--
Źródło informacji: “Sharks. History and biology of the lords of the sea” - Angelo Mojetta
*Cytat pochodzi z artykułu Natalii Hatalskiej: “Nie tylko wielka piątka, czyli ambient media i marketing szeptany jako alternatywne formy komunikacji” z książki “Reklama i PR na rozdrożu?” Henryka Mruka






